Niezaprzeczalnie rolnictwo ma zasadniczy wpływ na środowisko naturalne. Niestety często negatywny i degradujący je. Przy czym siła tego złego oddziaływania jest proporcjonalna do braku świadomości rolnika. Pokrótce przedstawię wpływ rolnictwa na glebę, wody i powietrze.

Wpływ na glebę

Niezaprzeczalnie niezbędnym elementem produkcji rolnej jest gleba. To na niej uprawiane są wszystkie gatunki roślin. Ona karmi i utrzymuje. Najgorsza rzecz jaka może spotkać glebę to wyjałowienie jej przez nadmierną eksploatację, która nie jest bilansowana w nawożenie. Wyjałowienie wiąże się z utratą próchnicy, w efekcie nie da się jej już tak łatwo uzupełnić. Nawożenie nawozami sztucznymi wiąże się ze wzrostem zakwaszenia gleby. Natomiast nieodpowiednie stosowanie środków ochrony roślin lub używanie nawozu niewiadomego pochodzenia może poskutkować zatruciem gleby szkodliwymi związkami chemicznymi lub metalami ciężkimi.

Wpływ na wody

Wpływ rolnictwa na wody można podzielić na dwie kategorie wpływ czynny i wpływ bierny. Pod wpływem czynnym kryją się wszystkie działania służące uregulowaniu gospodarki wodnej na potrzeby rolnictwa. Mam na myśli między innymi melioracje nawadniające oraz osuszające studnie i deszczownie. Wpływ bierny to przenikanie nawozów i środków ochrony roślin do wód gruntowych.

Wpływ na powietrze

Powszechnie wiadomy jest wpływ rolnictwa na produkcję gazów cieplarnianych. Głównie mowa o gazach wynikających z zużywania paliwa lub produktów przemiany materii zwierząt gospodarczych. Jednak rolnictwo wpływa na wzrost zapylenia powietrza. Najbardziej widoczne jest ono podczas żniw.